Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi

Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi

Mk 1,17: Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi.

Mt 4,18-22

Jezus proponuje czwórce rybaków nowe życie… Jest to zachęta, więc jako taka może być podjęta tylko w pełnej wolności. Bóg nie narzuca się ze swoim planem, który ma wobec człowieka, On odsłania delikatnie swoje marzenia… Otwiera ich wąskie, ciasne horyzonty, w których się zadomowili i kreśli szeroką, nową perspektywę… Od chęci czwórki mężczyzn zależy, czy zdecydują się podążyć droga, którą On ich prowadzi… Dla Andrzeja, Piotra, Jakuba i Jana łowienie ryb to było jedyne, co umieli biegle robić. To, co Bóg proponuje zawsze przekracza ludzkie ramy. Sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Misja, którą powierza im Jezus jest czymś nowym, a jednocześnie trochę znanym (Bóg wykorzystuje ich umiejętności): polega na łowieniu ludzi, na gromadzeniu ich, wyciąganiu ze świata, z odmętów grzechu -ku Bogu…

„Ufność w Bogu to kotwica, co nas od zatonięcia ratuje; miłość to wiatr, co żagle nadyma. I do nieba wiedzie.”bł. Honorat Koźmiński

będą was prześladować

będą was prześladować

Łk 21,12: „Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować.”

Łk 21,12-19

Człowiek postępujący według Ewangelicznego kodeksu wartości pokazuje, że wie co jest dobre, a co złe. A to naświetla niewłaściwe postępowanie innych. Na pysznych działa to jak płachta na byka, gdyż wypierają się oni własnej słabości lub nie chcą/nie umieją przyznać do grzechu. Frustracja wyzwala w pyszałku agresję przechodzącą w przemoc czynną lub bierną, zwłaszcza gdy Boży człowiek z powodu wiary odrzucił język pogardy i wydaje się słaby. Jezus nie miał złudzeń co do ludzkiej pychy, owocującej prześladowaniem. Gdy agresor wie, że jego zachowanie pozostanie bezkarne, tym bardziej się rozzuchwala próbując siłą zaprowadzić swój system wartości, w którym rządzi bożek własnego ego.

„Umrzeć z ręki prześladowców to męczeństwo w działaniu, w swojej widzialnej postaci; znosić obrazy, kochając tego, który nas nienawidzi, to męczeństwo w duchu, w ukrytej formie(…). Także i my możemy być męczennikami, nie idąc pod miecz, jeśli zachowujemy cierpliwość w naszej duszy.” św. Grzegorz Wielki

Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono…

Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono…

Łk 21,8: Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono.

Łk 21,5-11

Bóg przestrzega, by nie pozwalać się łatwo wprowadzać w błąd. W sytuacjach lękowych, w momentach wojny, destrukcji, zagrożenia życia łatwo jest ulec zastraszeniu przez ludzi, którzy manipulują przepowiedniami wieszcząc:«Nadchodzi czas» lub przychodzą podając się za Chrystusa i kuszą obietnicami ocalenia. Już św Paweł uspokajał tego typu nastroje wśród wierzących, pisząc:„Co do przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa i naszego zgromadzenia się przy Nim, prosimy was, bracia: Nie dajcie się zbyt łatwo zmylić w przekonaniach ani zastraszyć przez fałszywe proroctwo, pogłoski czy list rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nadchodził Dzień Pana. Niech nikt was w taki sposób nie zwodzi.„(1Tes 2,1-3). Lęk nigdy nie jest dobrym doradcą i nie pochodzi od Boga.
„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia.”(2Tm 1,7). Wierzący ma moc od Boga by opanować lęk i nie pozwalać się przez niego manipulować.

„Naśladowałam ślepego, który ufa przewodnikowi.”św Faustyna(Dz 68)

wrzuciła tam dwa

wrzuciła tam dwa

Łk 21,2: „Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki…”

Łk 21,1-4

Jezus dostrzega każdy mój gest dobroci. Zna i przenika sytuację ofiarodawcy i w całej pełni widzi jego serce. On jeden potrafi ocenić i docenić ludzkie intencje i czyny. Mówi uczniom, że wdowa wrzuciła „holon ton bion”- dosłownie- ‚całe swoje życie’! Postawiła wszystko na jedną kartę. Zdała na pomoc Boga. Nie zostawiła sobie zabezpieczenia, nie zyskała przez ten gest satysfakcji z własnej ofiary. Po ludzku nie osiągnęła nic. Straciła wszystko. W oczach Boga – została utrwalona na wieczność.
Zapytano apb Grzegorza Rysia, jaka jest miara wdowiego grosza i ile trzeba oddać, żeby było dosyć?

„Ta kobieta rzuciła wszystko. Tu nie chodzi o to ile, tylko że wszystko. Ja nawet pozornie mogę dać wszystko, ale zostawić sobie na przykład dobre samopoczucie z powodu własnej ofiarności i to zdanie, które będzie mi dźwięczało w uszach, że nie jestem jak inni ludzie – zdziercy, oszuści…” abp Grzegorz Ryś

„Nie mieć pragnień, nie oczekiwać radości. Jakże się jest wówczas szczęśliwym!” św. Teresa z Lisieux

tegoście i Mnie nie uczynili…

tegoście i Mnie nie uczynili…

Mt 25,45: Wtedy odpowie im:”Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”.

Mt 25,31-46

Na sądzie powszechnym Jezus utożsami się z ludźmi potrzebującymi. Nie rozlicza wierzących z pobożności czy nawet wiary, lecz będzie pytał o serce i miłość. A to wzywa do rachunku sumienia: jaka jest moja wrażliwość na drugiego człowieka? Czy dostrzegam wokół siebie tych, którzy pragną? Czy umiem zobaczyć cudzą potrzebę, głód, który mogę zaspokoić? Nieraz bardzo łatwo jest ofiarować miłość: przez uśmiech, dobre słowo, ofiarowany czas albo pracę rąk. Zaliczeni do kozłów byli niewrażliwi, zaniewidzieli na potrzeby innych. Może skupiali się na sobie i swoich problemach? Albo ograniczyli pole widzenia do najbliższych tudzież ludzi, których potrzeby nie były uciążliwe, nie wymagały ofiary.

„Wielkość duszy polega nie na czynach wielkich, ale na wielkiej miłości. Choć uczynki nasze są drobne i pospolite same z siebie, to wskutek miłości stają się wielkie i potężne przed Bogiem– wskutek miłości.”św Faustyna (Dz.889)

„Znoszenie bliźniego jest podstawowym aktem miłości.”św Wincenty a Paulo