Łk 9,55: Lecz On odwrócił się i skarcił ich.

Łk 9,55: Lecz On odwrócił się i skarcił ich.

Łk 9,51-56
Jakub i Jan, zaproszeni do bliskości z Jezusem na Taborze, czują się tak umocnieni w wierze, że są gotowi prosić Boga o zniszczenie całego miasta, które ich nie przyjęło. Choć apostołowie mają popędliwe charaktery, a ich zamiary są gwałtowne, nie postępują samowolnie. Zanim zaczną działać, pytają Jezusa, czego On chce, jaka jest Jego wola? Chrystus zaś zwraca się do nich. Już samo spojrzenie na Jego ciche, łagodne i pokorne oblicze powinno ostudzić emocje uczniów. Wydaje się jednak, że w swym zacietrzewieniu Jakub i Jan nie dostrzegają Go. Zbyt są skupieni na swym oburzeniu. Nie zdają sobie sprawy, że powoduje nimi chęć zemsty za doznane odrzucenie, zostają zatem zganieni. Jest to dla nich jak kubeł zimnej wody. Wreszcie dostrzegają spokój Jezusa. Dociera do nich, że On kieruje się niezrozumiałą dla nich jeszcze Miłością, która nie unosi się gniewem, nie odpowiada złem na zło, nie próbuje się narzucać czy używać przemocy lecz pragnie być kochana dobrowolnie.

”Chrystus przybył, by przeistoczyć miłość.”św Augustyn

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments