Siewca wyszedł siać ziarno…

Łk 8,4-5: Gdy zebrał się wielki tłum i z miast przychodzili do Niego; rzekł w przypowieściach: Siewca wyszedł siać ziarno.

Łk 8,4-15
Jezus opowiada o hojności i cierpliwości Boga. Siewca obficie rzuca ziarno, swoje Słowo. Niezależnie, czy idzie po drodze, na której dobrze wie, że Słowo zostanie podeptane, czy po skałach, gdzie się nie przyjmie. Sieje nieustannie, także między ciernie, mimo, że nie postąpiłby tak żaden rozsądny rolnik. Siewca ma naprawdę szeroki gest, jest wręcz szalony. Nie kalkuluje, gdzie najbardziej Mu się opłaci rzucać, albo jakby tu zebrać najobfitsze owoce… Każde ludzkie serce ma w sobie miejsca żyzne i nieużytki, lecz Bóg nie przejmuje się tym. Można powiedzieć, że w swym miłosierdziu, rzucając Słowo, sonduje glebę i pomaga człowiekowi by rozpoznawał w sobie miejsca jałowe ale i cieszył się prosperującymi.

„Bóg mnie kocha jak ojciec dziecko, które ani pojmuje tej miłości, ani na nią zasłużyć nie może.”bł Honorat Koźmiński

„Z medytacji i refleksji rodzi się szacunek do czynów Boga, a z szacunku pragnienie i radość naśladowania.”św o. Pio

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments