nie przyszedłem powołać sprawiedliwych

Mt 9,13: „Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.”

Mt 9,9-13

Nikt nie jest sprawiedliwy przed Bogiem (Ps 12,2; Rz 3,23) i Jezus nie poszukuje tych, którzy mają o sobie takie mniemanie. Upomina faryzeuszy, że Bóg nie jest Prawem lecz miłością i ma większe upodobanie w odruchu współczującego serca niż rygorystycznym wypełnianiu Prawa. Pokazuje, że nie obchodzą Go pobożnościowe konwenanse i nie czeka aż Mateusz uczyni wysiłek by stać się lepszym. Jezus nie przyjmuje celnika dlatego, że ten się nawrócił czy błagał o przebaczenie. Powołuje go takim, jaki jest. To miłość Boga, Jego akceptacja odmieni Mateusza. Zacznie myśleć inaczej, ponieważ został wezwany, bo obdarowano go bliskością. Samo przebywanie w obecności Jezusa jest już uzdrawiające, wydobywa istniejące w Mateuszu piękno. Boża miłość uświęca grzesznika, który na nią odpowiada. Ulegając poruszeniom łaski staje się coraz bardziej naturalny, prosty, ludzki. Porywa osobowością, z której promieniuje Boże piękno i spokój.

„Nasze przewiny nie powinny trzymać nas z daleka od Boga.” św. Teresa z Lisieux

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments