zdziwili się bardzo

Łk 2,48: „zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił?”

Łk 2,41-52

W życiu Maryi były chwile bólu, trwogi, gdy musiała się zmierzyć z brakiem obecności Jezusa. Nie szczędziła jednak trudu by Go odnaleźć… Maryja nie wszystko rozumiała, nie zawsze też umiała pojąć Jezusa. Była człowiekiem z własnymi priorytetami i obowiązkami, miała swój rozum i ogląd spraw. Potrafiła jednak w pokorze przyjąć, że druga osoba jest tajemnicą, odrębnym światem, prowadzonym przez Boga. Nie żywiła nadętego przekonania, że jej postrzeganie jest najlepsze i godne odwzorowania. Nie musiała też wszystkiego wiedzieć. Nie wymusza na Jezusie drobiazgowego spowiadania się z każdej godziny, przeprosin, nie obraża się, że On nie czyni tak, jak ona uważa za najwłaściwsze. Pyta, rozmawia i stara się zrozumieć nawet jeśli ją to przerasta. Ufa Synowi nawet jeśli nie zgadza się ze wszystkim, co On robi, nawet gdy On nie spełnia Jej oczekiwań. Potrafi milczeć kochając i towarzyszyć nie narzucając się.

„Maryja stała się wszystkim dla wszystkich.” św. Bernard z Clairvaux

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments