jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie?

Mt 5,47: „I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?”

Mt 5,43-48

Nie ma wielkiej zasługi ani współpracy z Bożą łaską w naturalnej skłonności do obracania się w kręgu ludzi nam podobnych. To jest przyjemność być wśród bliskich, przebywać z ludźmi, którzy lubią nas. Czasownik „pozdrawiacie”, można przełożyć także jako „przybliżacie się” i „przylgniecie”. Jezus zaprasza swoich uczniów do pójścia o wiele dalej niż to, co odruchowe; do postawy lubienia a nawet kochania tych, którzy nie lubią mnie. To jest dopiero znakiem posiadania miłości Boga w sobie i głębokiej modlitwy, gdy jestem w stanie dostrzegać, a nawet przybliżać się by wspierać dobro w ludziach, którzy nie budzą we mnie sympatii albo nawet wprost okazują niechęć wobec mnie. Człowiek, który umie czynić dobro tym którzy go nienawidzą jest na ziemi obrazem Boga.

„Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność.” św. Matka Teresa z Kalkuty

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments