odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami

Mt 26,39: „I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty.”

Mt 26,36-42

Zanim Chrystus przeżyje mękę cielesną przeżywa gehennę serca: cierpienie, udrękę, lęk, smutek – całą straszliwą wichurę wewnętrzną, która Go obala na ziemię. Jest jakby złamany odrzuceniem Jego miłości, Jego Osoby, osamotnieniem, wciśnięty w ziemię, przygnieciony bezbrzeżnym smutkiem. Jezus nie jest kimś niewrażliwym, nieczułym, kto zgrywa bohatera bo ma wyparte i spakowane uczucia- zatwardziałe serce. Przeciwnie, jest bardzo wrażliwy i głęboko wszystko przeżywa. Szuka oparcia w najbliższych uczniach ale go nie znajduje. Ale w tym trudnym momencie jest uparty w modlitwie, wytrwale ją powtarza. Nakreśla drogę każdemu z nas, co trzeba robić, jak się modlić, gdy przyjdzie lęk, bezradność, rozpaczliwy smutek…

„Cierpienia duchowe o wiele bardziej dojmującą mają siłę, niż wszystko co człowiek może cierpieć na ciele.” św. Teresa od Jezusa

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments