Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić

Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić

Mt 8,2: „A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.”

Mt 8,1-4

W oczach Żydów trąd był okropną dolegliwością, którą Bóg karze grzeszników (Lb 12,1-13), a ponieważ nie ma takiego człowieka, który by nie zgrzeszył (Ps 14,3), łatwo odnaleźć się w trędowatym. Wszyscy potrzebujemy uzdrowienia, jesteśmy krusi i słabi, poranieni własnym grzechem i słabościami innych. Warta naśladowania w trędowatym jest głęboka ufność, że Bóg może go oczyścić. W życiu duchowym jest tak, że tylko ufność poukładana w Bogu jest gwarancją osiągnięcia tego, czego się oczekuje od Niego. Zwątpienie to jedyna przegrana bo Jezus daje na miarę wiary. Gdy spodziewam się małych rzeczy, otrzymuję małe, jeśli zaś wypatruję, proszę, domagam się od Boga rzeczy wielkich, to wielkie będą mi dane.

„Im więcej dusza spodziewa się, tym więcej osiąga.” św. Jan od Krzyża

„Kiedy dusza zbliża się do Mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze” Pan Jezus do św Faustyny (Dz. 1074)

Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham

Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham

J 21,15: „A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham.”

J 21,15-19

Szymon ma świadomość, że bardzo zawiódł Jezusa. Własną słabością w obliczu lęku też się rozczarował. Lecz właśnie takiego kruchego Chrystus zaprasza na wspólny posiłek – jak za dawnych czasów, jak gdyby nic się nie zmieniło. Pyta tylko o miłość. Każdego z nas Jezus na Eucharystii pyta o to samo: czy kochasz Mnie? Miłość pragnie być kochana. Jezus pyta o ‚agapao’- miłość bezwarunkową, nie opartą o emocje lecz o wolę, miłość mimo wszystko, która kocha także to, co nie jest warte miłości… Piotr odpowiada – „phileo”, słowem, które oznacza miłość braterską, przyjacielską, więc przyznaje się, że nie jest w stanie tak wspaniale kochać jak Bóg. Lecz Jezus jest cierpliwy i wystarczy Mu szczera chęć kochania, którą widzi u Piotra. Wie, że ludzka miłość jest odpowiedzią na otrzymaną Miłość, a słabość to wołanie o więcej miłości…

„Miłość Boga jest przedsmakiem nieba.” św. Jan M. Vianney

A więc: poznacie ich po ich owocach.

A więc: poznacie ich po ich owocach.

Mt 7,20: A więc: poznacie ich po ich owocach.

Mt 7,15-20
Każdy człowiek doświadcza różnych myśli i uczuć. Warto wieczorem zatrzymać się by rozeznać ich źródła i owoce. Skąd pochodzą, dokąd chcą mnie zaprowadzić? Ile mają w sobie z Boga? Może oddalają mnie od Niego: produkują odrzucenie, zniechęcenie, niepokój, ciemności? Lub odwrotnie: moje myśli i uczucia są pełne pokoju, powodują wzrost wiary, nadziei, radości i miłości, rozpalają moją miłość ku Bogu jednoczą z Nim, uspokajają, rozjaśniają mi sprawy, może nawet mam natchnienia do nowych rozwiązań moich problemów? Wpływ złego ducha i dobre, czułe dotknięcia Bożej łaski rozpoznaje się po owocach. Rozeznanie wszelako wymaga czujności i wewnętrznego skupienia. To szkoła życia z Bogiem, nieustanna lekcja poznawania samego siebie i sparing duchowej walki…

„Z góry przyjmuje się, że są we mnie trzy rodzaje myśli, a mianowicie jedna myśl moja, tj. powstająca z mojej tylko wolności i woli, dwie zaś inne przychodzą do mnie z zewnątrz, jedna od ducha dobrego, druga od ducha złego” (CD 32).”św Ignacy Loyola

co byście chcieli, by wam ludzie czynili, i wy im czyńcie

co byście chcieli, by wam ludzie czynili, i wy im czyńcie

Mt 7,12: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!

Mt 7,6.12-14
Złota zasada postępowania to coś więcej niż tylko „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”, a zatem powstrzymanie się od nieuprzejmych zachowań. To wezwanie Chrystusa, by stawać się takim człowiekiem, jakiego sam chciałbym spotkać; rozdawać miłość, której chciałbym doświadczyć. Dla wielu taka postawa wydaje się naiwnością. Inni często przecież nie oddają, albo nawet nie potrafią czy nie mogą odpowiedzieć tym samym. A bywa, że nie zauważają czynów i gestów, które mogą kosztować nas wiele. To jednak nie ze względu braterską wzajemność Chrystus zachęca do wysiłku, lecz dla Boga. On widzi serce, intencje, to co ukryte i osobiste. Natychmiast wspiera swoją łaską i pomnaża nawet najmniejsze dobro i czyny miłości, na które się decydujemy. Nie tylko w świecie ale i w nas. Kiedyś da nam poznać, że nawet mały gest uczyniony z miłości miał znaczenie. Został przyjęty przez Boga, zwielokrotniony i w sposób niezwykły zaowocował.

„Siać pokój, radość we wszystkich sercach.”św.Teresa z Lisieux

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka

Mt 7,4-5: Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz…

Mt 7,6.12-14
Jezus bardzo gwałtownie i ostro wyraża się o ludziach, którzy osądzają innych, uważając się za lepszych, porządniejszych, czystszych moralnie, uzurpujących sobie prawo do pouczania bez pracy nad sobą i swoimi wadami charakteru. Nazywa ich jednoznacznie: hipokrytami/obłudnikami. Lepiej więc zająć się porządkowaniem własnego ogródka niż zaglądać na posesje sióstr i braci…

„Nie sądźcie innych. A jeżeli uczynku bronić nie możecie, to przynajmniej nigdy nie sądźcie intencji, którą tylko Bóg sam może sądzić.”św Urszula Ledóchowska

„Zaprawdę, choćby nawet bardzo grzeszył ktoś przed tobą, nie osądzaj go, lecz uważaj, że ty jesteś większym grzesznikiem, niż on.”mnisi pustyni

Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle

Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle

Mt 10,27: Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!

Mt 10,26-33
Jezus nie ma nic do ukrycia. Jego nauczanie jest całkowicie jawne. Nie jest sekretną wiedzą przeznaczoną wyłącznie dla wtajemniczonych, dla możnych albo panujących nad ludźmi. Przeciwnie, Jezus pragnie aby każdy człowiek mógł się dowiedzieć o prawdzie Dobrej Nowiny i miał szansę zgodnie z nią żyć. Dachy w Izraelu były płaskie i z nich roztaczał się najlepszy widok na ulice. W czasie dobrej pogody na dachach gromadzili się ludzie na pogawędki. Jezus zachęca uczniów do rozmów, do przekazywania Jego Słowa. Bywa, że Bóg mówi mi coś intymnie na ucho, w sytuacji kryzysowej, w momencie trudności, duchowych ciemności. To, co stało się dla mnie od Niego światłem i pocieszeniem, może umacniać także innych. Chrystus zachęca by dzielić się swoim doświadczeniem, relacją z Nim, dobrymi natchnieniami, otrzymanym od Boga wsparciem, mądrością i nadzieją.

„Jezus zawsze nauczał w dzień, jednak jego słowo jest ciemnością dla niewierzących.”Św. Hilary z Poitiers

wzmacniało się duchem, i w pustyniach było

wzmacniało się duchem, i w pustyniach było

Łk 1,80: „Dziecię zaś rosło i wzmacniało się duchem, i w pustyniach było, aż do dnia ukazania się przed Izraelem.”

Łk 1,57-66.80

Jan Chrzciciel to prorok wyjątkowy. Jezus uważa go za największego wśród urodzonych z niewiast (Łk 7,28). Dorasta w samotności i odosobnieniu. A pustynne warunki wykuwają z niego człowieka zaprawionego do wyrzeczeń, niezłomnego i bezkompromisowego w wyznawaniu wiary. Wprawdzie filolog Filip Taranienko twierdzi, że termin „wzmacniane było Duchem” (ekrataiouto to pneumati) – można również przełożyć jako „umacniało się w duchu”, lecz kontekst Ewangelii, czyli napełnienie Jana Duchem Świętym po usłyszeniu przez Elżbietę pozdrowienia Maryi, świadczy o tym, że Jan umacniał się we wrażliwości na natchnienia i poruszenia Ducha Świętego na pustkowiu… Nieraz pytamy Boga, skąd pustynia w moim życiu? Życie Jana Chrzciciela jest znakiem, że w Duchu Świętym samotność i trudności życiowe mogą hartować i uświęcać…

„Żadne dzieło duchowe nie rodzi się bez wielkich boleści.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

gdyż takie było Twoje upodobanie

gdyż takie było Twoje upodobanie

Mt 11,26: „Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.”

Mt 11,25-30

Bogu podoba się dziecięca prostota i pokora. Gdy człowiek uświadamia sobie własną słabość i małość, zależność od Bożej opieki; natyka się na ograniczenia własnego umysłu albo spostrzega, jak potrafi być omylny w sądzeniu po pozorach, wtedy dopiero może pokornie otworzyć serce i umysł na dar nadprzyrodzonej Bożej mądrości. Dobry Ojciec nikomu jej nie odmawia. Lecz trzeba prosić o nią z wiarą, nie wątpiąc, że otrzymam (Jk 1,5-6).

„Stawać się jako dziecię, to brać z dziecięctwa to, co przystoi wiekowi dojrzałemu: niepamięć zniewag, brak pożądań godności, miłość wspólnoty towarzyskiej, równowagę przyrodzoną, prostotę i szczerość wobec Boga i ludzi.” Sł. B. kard Stefan Wyszyński

Dziś uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

„Przy tym Sercu uczymy się być dzielni i zwłaszcza ufni.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Wznieś swoje serce” na wysokość Jego piersi, gdzie i moje będzie odtąd przebywało… Nie zatrzymuj się na ziemi! Cały bądź zwrócony ku niebu, ukryty, wraz ze mną, w Bogu!” bł. Karol de Foucauld

Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba

Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba

Mt 6,8: „Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.”

Mt 6,7-15

Rodzice na ogół dobrze znają potrzeby swoich dzieci, które kochają. O ileż bardziej Bóg, który przenika me serce i zna mnie lepiej niż ja samą(ego) siebie.

1 J 5,14: Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą.

„Skoro jest naszym Ojcem, musi nas cierpliwie znosić, choć ciężko Go obrażamy, musi przebaczyć, ile razy do Niego, jak on syn marnotrawny, się nawracamy. Jako Ojciec potrzeba, by nas pocieszał w strapieniach naszych. I to taką pociechą, jaką tylko On pocieszyć może, taki Ojciec, który z natury swojej musi być lepszy od wszystkich ojców na świecie, bo wszystko, co w Nim jest, musi być najwyższym i doskonałym dobrem. Po tym wszystkim zaś, musi nas uczynić uczestnikami i współdziedzicami królestwa Syna swego…” św. Teresa od Jezusa

„Jestem tą wielką Opatrznością, która nigdy nie uchyla się od próśb tych sług, którzy we Mnie wierzą, próśb dotyczących duszy i ciała.” Pan Jezus do św. Katarzyny ze Sieny

wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca

wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca

Mt 6,6: „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu.”

Mt 6,1-6.16-18

Wystarczy niewiele. Oddalić się na miejsce osobne i stanąć w obecności Boga. On zapewnia, że mnie zobaczy i doceni dar ciszy i czasu dla Niego. Bóg sam poprowadzi alejami ogrodu, którym jest modlitwa, dając pocieszenie.

„Pierwszym istotnym miejscem uczenia się nadziei jest modlitwa. Jeśli nikt mnie już więcej nie słucha, Bóg mnie słucha. Jeśli już nie mogę z nikim rozmawiać, nikogo wzywać, zawsze mogę mówić do Boga. Jeśli nie ma już nikogo, kto mógłby mi pomóc, tam, gdzie chodzi o potrzebę albo oczekiwanie, które przerastają ludzkie możliwości trwania w nadziei, On może mi pomóc. Gdy jestem skazany na całkowitą samotność, ale modlący się nigdy nie jest całkowicie samotny.” Benedykt XVI

„Wielu jest takich,którzy wołają ustami,a sercem są niemi.I wielu takich,którzy milczą ustami,a wołają postawą. Uszy Boga wsłuchują​ się w serce człowieka. Tak jak uszy cielesne otwarte są na głos z ust człowieka, tak uszy Boga-na głos z serca” św. Augustyn