Weszła do domu

Weszła do domu

Łk 1,40: „Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.”

Łk 1,39-56

Maryja pokazuje, że Bóg jest w najprostszych czynnościach dnia codziennego. Jest w wyjściu ku pomocy drugiemu człowiekowi, w radosnym pozdrowieniu, które przynosi pokój, w każdym słowie i geście miłości…

„Nie zapominajmy, że większość czasu, jaki Maryja spędziła na tej ziemi to były dni takie jak przeżywa miliony innych kobiet. Dni poświęcone rodzinie, wykształceniu dzieci i innym domowym obowiązkom. Ten czas Maryja w pełni uświęcała, choć dla niektórych takie czynności mogły wydawać się bez znaczenia i wartości… Zwykłe błogosławione życie, które może być tak przepełnione miłością Boga! Gdyż tak właśnie przedstawia się życie Maryi – jej miłość, tak wielka, że zapominała o sobie, pełna zadowolenia, że zajmuje właściwe miejsce, takie, które dał jej Bóg. Dlatego też najdrobniejsze gesty nigdy nie pozostają błahe, ale wręcz przeciwnie, pełne są znaczenia… Powinniśmy próbować żyć tak jak ona, w takich okolicznościach życia, w których Bóg chciał byśmy byli.” św. Josemaría Escriva

wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania

wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania

J 17,4: „Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania.”

J 17,1-11a

Misją Jezusa jest ukazanie ludziom kim jest i jaki jest Bóg. Całe życie Chrystusa jest znakiem: Jego ubóstwo, pokora, nauczanie, uzdrowienia, miłość i postawy wobec ludzi… Lecz może najbardziej znaczące jest Jego posłuszeństwo Bożej woli. Długi, ponury nurt ludzkich dziejów, który jest wynikiem braku ufności wobec Miłości Boga i wybierania własnej woli zatrzymuje się niby wodna zapora na Jezusie. On przychodzi na świat by powiedzieć Ojcu ‚tak’ – do końca. Nie zniechęcą Go trudności i prześladowania (Iz 49,50), nie zatrzyma ból i cierpienie(Iz 52,53). Weźmie wszystko co najtrudniejsze, jak poniósł na sobie belkę krzyża i dźwignie to do nieba: „w Twoje ręce powierzam Ducha Mego” (Łk 23,46). To jest chwała Boga Trójjedynego, że to, czym nie jest: grzech, cierpienie, ból i śmierć – bierze na siebie aby ocalić człowieka – i dać mu udział w zwycięstwie Chrystusa i w życiodajnej Miłości Boga.

„Posłuszeństwo jest najkrótszą drogą do doskonałości.” św. Filip Neri

Ojciec jest ze Mną

Ojciec jest ze Mną

J 16,32: „Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną.”

J 16,29-33

Jezus potrafi stawić czoła osamotnieniu, które Go spotka od najbliższych uczniów. Nie załamuje Go to i nie poddaje się lękowi, przewidując, że zawiedzie się na ludzkim wsparciu. I rzeczywiście, gdy zechce się oprzeć na trzech najbliższych uczniach w godzinie próby w Ogrójcu, rozczaruje się. Lecz to Bóg jest Jego ostatecznym oparciem i źródłem siły. Dzięki Ojcu nigdy nie jest sam.

„Boże mój, Trójco, którą uwielbiam, pomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Oby nic nie mogło zamącić mojego pokoju i nic wyprowadziło mnie z Ciebie, o moje niezmienne Dobro. Lecz niech każda chwila pogrąża mnie coraz bardziej w głębię Twojej tajemnicy. Uspokój moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje umiłowane mieszkanie i miejsce swego spoczynku; obym tam nigdy nie zostawiła Cię samego, lecz abym tam była cała, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała poddana Twojemu stwórczemu działaniu.”św. Elżbieta od Trójcy Świętej

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody

Mt 28,19: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.”

Mt 28,16-20

Jezus najpierw prosi uczniów aby nauczali, później zaś chrzcili. Uczenie nie ma charakteru „dydaktyki” lecz chodzi raczej o bycie przykładem.

Jak wskazuje filolog Filip Taranienko: wyuczcie” (gr. matheteusate) – można też przełożyć „uczyńcie uczniami”. Chodzi bowiem wyraźnie o coś więcej niż tylko „nauczanie”, które za chwilę w wersecie 20 określone jest czasownikiem didasko (por. polskie „dydaktyka”), jednak wydaje się, że to Sam Jezus czyni uczniów, a nie sami, swoją własną mocą.”

„Dzięki nieprzerwanemu łańcuchowi świadectw dociera do nas oblicze Jezusa. Jak to możliwe? (…) Osoba żyje zawsze w relacji. Pochodzi od innych, należy do innych, jej życie staje się większe w spotkaniu z innymi.” Papież Franciszek (Lumen fidei,38).

„Gdziekolwiek się człowiek znajduje, jeżeli postanawia pełnić jakieś dobre dzieło, a nie może, nie powinien sądzić, że mógłby je pełnić gdzie indziej”. (mnisi pustyni)

i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami

i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami

J 16,26: „W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami.”

J 16,23b-28

Ten kto się modli wie, że wszystkie łaski spływają od Boga przez modlitwę. I dlatego jest świadomy swojej znikomości, że nic nie jesteśmy w stanie uczynić bez Niego (J 15,5). Jednocześnie modlący się wie, jak potężnymi zasobami dysponuje Ojciec Niebieski. Uczeń Chrystusa może więc mieć pewność, że dzięki ofierze Jezusa ma prawo bez lęku, jako Boże dziecko, podejść do tronu Chwały i osobiście wypraszać łaski dla siebie i innych…

„Modlitwa to zapomniany, a jednak najpotężniejszy środek przywrócenia pokoju w duszach, do dania im szczęścia, do zbliżenia ich do miłości Bożej. Modlitwa odradza świat.” św. Maksymilian Maria Kolbe

„Poucza nas Jezus, że wystarczy zapukać, a drzwi się otworzą, że wystarczy poszukać, aby znaleźć, że wystarczy wyciągnąć z pokorą dłoń, aby otrzymać to, o co się prosi… Dodaje również, że wszystkiego, o co poprosimy w imię jego, Ojciec Jego nam udzieli.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus