Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał

Mt 26,75: „Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.”

Mt 27,11-54
Piotr miał swój pomysł na okazanie Jezusowi miłości. Był pewny siebie, że będzie Go bronił fizycznie, że okaże swoją męską siłę przez agresję, poturbuje wrogów, może nawet wyobrażał sobie, że zginie broniąc Jezusa mieczem… I nagle, kiedy okazało się, że tak nie może postąpić, że Jezus wcale sobie tego nie życzy, cała jego pewność siebie runęła jak domek z kart… Poczuł się zupełnie bezsilny… Niepotrzebny. Idzie za pojmanym Mistrzem rozbity i zalękniony. Wszystko potoczyło się inaczej jak myślał. I w tym stanie wewnętrznym odruchowo, z lęku, z instynktu samozachowawczego – zaprzecza, że w ogóle Go zna. Kiedy to sobie uświadamia i pojmuje, że Jezus to przewidział, i że nie oskarża go, lecz nadal kocha – a jednocześnie, że właśnie traci swojego najdroższego przyjaciela – gorzko płacze…

„Panie: daj mi umiar we wszystkim… Lecz nie w Miłości.” św. Josemaria Escriva

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments