cierpiał na swoją chorobę…

J 5,5: Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę.

Nie wiadomo, na jaką chorobę cierpiał człowiek leżący nad sadzawką. Znajduje się jednak w sytuacji, w której nie jest w stanie ustać na nogach. Zło, może grzech, powaliło go, związało i strzeże. Nie musi to być jego grzech osobisty, może być jego dziedzictwem jak pewne struktury myślenia, zachowania, działania, które otrzymał, i które dalej przekazywał. Stały się one na tyle nieznośne dla otoczenia, że wokół niego nie ma pomocnego człowieka. Chory jest zrezygnowany, bierny, poddaje się złu. Wprawdzie jeszcze czeka na ratunek lecz nie jest w stanie przedsięwziąć własnej inicjatywy. W tą beznadziejną sytuację wchodzi Jezus. Ocala go od niemocy, uzdrawia z więzów grzechu lecz jednocześnie napomina, aby nie wchodził w stare tory myślenia, mówienia i działania, lecz korzystając z wolności wypracował nowe nawyki.

„Z sobą samym miej cierpliwość–Pan ma ją również.”św Teresa Benedykta od Krzyża

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments