Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną

Mt6,28: „Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą…”

Mt 6,24-34

Żyć w lęku, przygnębieniu, obawie o przyszłość, na którą nie mam wpływu, i która zawsze jest inna od wszystkich mych pomysłów to zapomnieć, że jestem dzieckiem kochającego Ojca, którego o wszystko mogę prosić…

„Wszyscy znamy przypowieść o ptakach niebieskich i liliach polnych. Ale jeśli spotkamy człowieka, który nie ma ani majątku, ani żadnego trwałego zabezpieczenia, a nie męczy się myślą o przyszłości – kręcimy głową, jakbyśmy znaleźli coś niezwykłego. Oczywiście, myliłby się bardzo ten, ktoby czekał bezczynnie, aby Ojciec Niebieski zawsze się o wszystko dla niego starał. Ufność w Bogu jest niezawodna tylko wtedy, gdy godzimy się przyjąć z pokorą to, co na nas Bóg zsyła, bo tylko On jeden wie, co jest dla nas istotnie dobre. I jeśli czasem słuszniej będzie, że dopuści na nas raczej biedę i niedostatek aniżeli wygodne i zabezpieczone utrzymanie, albo też niepowodzenia i upokorzenia zamiast czci i poważania – trzeba i na to być gotowym oraz okazać ufność i poddanie.” św. Edyta Stein

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments