O czym to rozprawialiście po drodze?

Mk 9,33: W domu zapytał ich:„O czym to rozprawialiście po drodze?”

Mk 9,30-37

Jezus poświęca czas uczniom wędrując z nimi sam na sam. Chce ich przygotować na odrzucenie w Jerozolimie. Oni jednak nie potrafią tego zrozumieć. Widzą cuda i podziw tłumów, oczekują więc triumfu. Jezus nie gniewa się, że Go nie słuchają i boją się nawet pytać o możliwość śmierci, odrzucają myśl o utracie swego Mistrza.

Jezus milknie, a to ich niepokoi. Chcą zaistnieć w Jego oczach. Może też być jak On-kimś w oczach ludzi. Może zasłużyć na pierwsze miejsce-bliskość z Nim. Porównują się między sobą, podkreślają zasługi, które Mu oddali, sprzeczają się, kto jest bardziej godny, użyteczny. Gdy jednak są już w domu, On zachęca ich do rozmowy, do wypowiedzenia swoich uczuć, pragnień. Okazuje się, że nie potrafią, wstydzą się je wyrazić. Więc cierpliwie stawia przed nimi dziecko-przykład kogoś, kto nie ma niemal żadnych praw w Izraelu, przytula je i pokazuje, że na miłość i bliskość nie można „zasłużyć”.

„Człowiek został stworzony przez miłość, dlatego ona tak bardzo go pociąga.” św. J. M. Vianney

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments