Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany

Mk 5,2: „Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego.”

Kraina Gerazeńczyków była zamieszkana przez wielu pogan praktykujących zabobony, wróżbiarstwo i wielobóstwo. Wydawałoby się, że dziwna jest decyzja Jezusa przybicia do brzegu, gdyż mówił, że jest posłany do owiec, które poginęły z domu Izraela (Mt 15,24), a ludzie z Gerazy nie chcą by zakłócał ich życie i proszą by odszedł (Mk 5,16). Jezus jednak przybywa na pomoc. Usłyszał krzyk rozpaczy i udręczenie zniewolonego, obdartego z godności człowieka, który zupełnie stracił kontrolę nad sobą. Pozbawiony dobrych relacji z ludźmi mieszka na progu śmierci, w grobach. Z miłością i bez potępienia Chrystus wychodzi mu naprzeciw. Nie zwodzi Go pozór krzyku czy dziwne zachowanie. Widzi bezradność opętanej osoby, pyta o jej imię i pomaga odnaleźć siebie. Uwalnia, ubiera w godność, obdarza szacunkiem oraz daje misję głoszenia świadectwa.

„Bardziej czuły niż matka jest Dobry Bóg” św. Teresa z Lisieux

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments