Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi

Mk 4,36-37: Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Naraz zerwał się gwałtowny wicher.

Bywa, że gdy oddalam się od tłumu i zgiełku spraw na modlitwę, spotykam milczenie Jezusa. Zrywa się wicher różnych myśli, które krążą wokół bieżących spraw, albo szaleją emocje, targa mną lęk, niepokój. Czuję się jak uczniowie w łodzi… Bóg w takich momentach uczy mnie zaufania, że On jest blisko, ma pełną kontrolę nad moim życiem.

„Jak tylko ktoś wsiada do łodzi pokuty, zrywa się gwałtowny wiatr na morzu. Morze to nasze serce. Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne-któż je zgłębi?-mówi Jeremiasz (17,9); potęga morskiej kipieli (Ps 92,4). Nadyma się pychą, ambicja popycha go poza jego możliwości, smutek okrywa chmurami, próżne myśli trwożą go, rozwiązłość i łakomstwo nieustannie pobudzają. Jednakże jedynie ci, którzy weszli do łodzi pokuty, mogą poczuć to wzburzone morze, gwałtowność wiatru i poruszenie fal. Kto pozostaje na lądzie, nie czuje niczego.”św Antoni z Padwy

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments