Jan był lampą, co płonie i świeci…

J 5,35: „Jan był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.”

Jezus kieruje swoje słowa do faryzeuszy, a więc ludzi ponadprzeciętnie praktykujących. Żywa wiara Jana, jego żarliwa miłość i wierność Bogu były dla patrzących na niego źródłem duchowego ożywienia i oświecenia. Jednak celem nie jest cieszyć się cudzym przykładem wiary, ani nawet naśladować czyjś styl życia-lecz nawiązać osobistą relację z Bogiem. On mocen jest rozpalić każdą lampę duszy i prowadzić pewną (choć często odmienną) drogą do pełni życia i szczęścia. Tylko Jezus jest światłem, które wyczerpująco oświetla życie człowieka.

Św. Augustyn porównuje Go do blasku Dnia:
„W ułomnych i chorych oczach dzień rzadko świadczy o sobie; chore oczy się go obawiają, mogą znieść jedynie światło lampy. Oto, dlaczego Dzień, zanim nastał, został poprzedzony lampą. Światło, posłane do wiernych serc, zawstydzi serca niewierne. To Bóg przemawia jego ustami: Przygotowałem Jana, aby był heroldem Zbawiciela.”

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments