Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście

Mt 11,17: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili”.

Jezus obnaża i obśmiewa niedojrzałe, egoistyczne postawy wierzących. Krytykanctwo uzurpuje sobie pozycję pępka świata, chce mieć władzę nad otaczającymi ludźmi. Sprawuje ją przez narzekanie, oskarżenia i osądzanie wg zmiennych kryteriów, a egzekwuje często przez obrażanie się. Foch, że sprawy nie układają się po mojej myśli. Foch, że ludzie nie chcą być tacy, by mi było łatwiej ich kochać. Foch, że Bóg nie „tańczy” mimo, że przygrywam: staram się, wykonuję sumiennie różne rytuały – nie otrzymuję tego, co chcę. Nie sposób zadowolić krytykanta gdyż problem nie leży w sytuacjach i ludziach tylko w przerośniętych roszczeniach ego, które usiłuje kształtować świat na własne, skrzywione podobieństwo zamiast zmieniać siebie na podobieństwo Boga. Z pułapki arogancji krytykanctwa wyprowadza postawa wdzięczności.

„Nawet wtedy, gdy nic nie rozumiem z wydarzeń, uśmiecham się i mówię Mu: „dziękuję”.” św. Teresa z Lisieux

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments