żebym przejrzał

Łk 18,41: „Panie, żebym przejrzał.”

Żył w oddaleniu od Jeruzalem (Jeruszalaim – miasta pokoju). Tkwił u bram Jerycha, położonego w depresji (276m poniżej poziomu morza). Nie widział Boga w swoim życiu, nie widział siebie w prawdzie, otaczający ludzie postrzegali go jak żebraka – kogoś mało wartościowego. I nagle usłyszał, że obok niego przechodzi Jezus. Mesjasz. A więc szansa dla każdego. Także dla niego. Zaczął wołać. Głośno. Nie pozwolił się zniechęcić ani uciszyć otaczającym ludziom. Desperacko uchwycił się możliwości odmiany życia. Nie wiedział, czym ona będzie ale był pewien, że nie chce dłużej żyć tak jak teraz: „Panie, abym przejrzał…” – abym już nie tkwił w mroku, depresji, pogardzie. Tak się nie da żyć. Chcę, byś mi uczynił prawdziwe życie, pełnię życia! I został wysłuchany. Wiara otwarła mu oczy. Na drodze, którą poszedł za Nim zobaczył rzeczy radosne i niezwykłe. Wszystko się zmieniło…

„Jedynie Jezus może nas oświecić w sposób całkowity co do problemu życia i historii.” św. Jan Paweł II

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments