Czyhali przy tym, żeby go podchwycić

Łk 11,54: „Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie.”

Uczeni w Prawie są urażeni, że zostali zganieni, napomniani i upokorzeni. Choć Jezus skarcił ich w zamkniętym gronie, na prywatnym posiłku, w domowym zaciszu. Oni jednak nie umieją znieść sytuacji, w której wychodzi na jaw ich niedoskonałość, błąd, nieczyste motywacje. Zaślepia ich pycha więc nawet nie biorą pod uwagę możliwości rachunku sumienia, zastanowienia się, czy słowa, które tak ich uraziły nie są czasem prawdą. Szukają więc zemsty. Chcieliby przyłapać Jezusa na jakiejś niedoskonałości, słabości, niewiedzy. Lecz niczego takiego nie znajdują…

„Większość trudności na drodze do naszego szczęścia rodzi się z bardziej lub mniej ukrytej pychy. Uważamy samych siebie za ludzi szczególnie wartościowych i uzdolnionych, a kiedy inni tak nie sądzą, czujemy się upokorzeni. Jest to dobra okazja, by uciec się do modlitwy z myślą o wewnętrznej przemianie, z przekonaniem, że nigdy nie jest za późno na zmianę kierunku.” św. Josemaria Escriva

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments