On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce

On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce

Łk 4,39: „On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją.”

Apokryfy opisują teściową Szymona jako kobietę dominującą i pełną gniewu. Opuszczenie domu przez jedynego żywiciela rodziny, Piotra, który poszedł za Jezusem-było dla niej zapewne trudnym doświadczeniem. Stłumiona złość bywa jak gorączka, która gdy wybucha, ogarnia wszystko ogniem. Jezus uzdrawia teściową stając »ponad nią«. Przejmuje władzę. Kobieta poznaje, że już nie musi się bać: z lęku o przyszłość kierować wszystkim i kontrolować wszystkich. Jezus porządkuje jej myśli i uczucia, nakazując spokój wewnętrznemu rozgorączkowaniu. Objawia swą moc, która zapewnia, że On jest w stanie o wszystko się zatroszczyć.

Iz 41,13-14: Nie lękaj się, nieboraku Izraelu, Ja Pan, Twój Bóg cię wspomagam!

„Bóg chrześcijan jest Bogiem przemiany. Wprowadzasz do swego wnętrza cierpienie, a wydobywasz z niego pokój; odrzucasz rozpacz i widzisz, jak budzi się nadzieja.” św. o.Pio (listy)

Milcz i wyjdź z niego

Milcz i wyjdź z niego

Łk 4,35: “Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego!”

Jezus nie uległ żadnej pokusie szatana (Mt 4,1-11), stąd nieprzyjaciel nie mógł w Nim zasiać niczego swego (J 14,30). Zły duch widząc Jezusa, nie znajduje żadnego haczyka przez który mógłby przeciągnąć linki manipulacji, więc drży i krzyczy. Jest przed Nim zupełnie bezbronny. Jezus nie lituje się nad niedolą „zgubionego” – zdemaskowanego i bezradnego diabła. Nie dyskutuje z nim. Surowo rozkazuje uwolnienie opętanej osoby. Wie, że rozmawia z kłamcą, wysłanym przez ojca kłamstwa, dlatego uniemożliwia nieczystemu duchowi dalsze przemowy.

„Odpędzaj nieprzyjaciół duszy Imieniem Jezusa. Poza Nim nie ma bowiem mocniejszej broni, ani na niebie, ani na ziemi.” św. Jan Klimak

„Szatan jest jak rozwścieczony pies uwiązany na łańcuchu; poza zasięgiem łańcucha nie pogryzie nikogo. A więc trzymaj się od niego z daleka. Jeśli zbytnio się zbliżysz, to pozwolisz się pokąsać.” św. o. Pio

związanego trzymał w więzieniu

związanego trzymał w więzieniu

Mk 6,17: „Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę.”

Jan Chrzciciel jest mistrzem wewnętrznej wolności. Jest ubogi. Nie można nim manipulować, strasząc odebraniem rzeczy. Żyje Słowem Bożym, które wskazuje mu, co jest dobre, a co złe. Należy do Boga, który go wspomaga i Jego czyni sędzią własnego postępowania, dlatego też nie boi się niezadowolenia innych, ich krytyki, ziemskiej władzy i ma odwagę powiedzieć prawdę władcy, który uważa się za króla Izraela (a więc ludu wierzącego) lecz postępuje niemoralnie. Mimo, że zamknięty i związany (zapewne stawiał nieustannie opór niesprawiedliwemu uwięzieniu i traktowaniu), Jan jest wolny, gdyż Bóg daje mu pewność, że życie ziemskie nie jest dobrem absolutnym.

„Gdy w sferze moralnej panuje chaos i zamęt, wolność umiera, człowiek z wolnego staje się niewolnikiem – niewolnikiem instynktów, namiętności czy pseudowartości.” św. Jan Paweł II

sobie pierwsze miejsca wybierali

sobie pierwsze miejsca wybierali

Łk 14,7: “gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali, mówił do nich.”

Jezus dostrzega ludzką skłonność do porównywania się, walkę o zewnętrzne przejawy prestiżu, sukcesu, które są niby podnóżki, mające wywyższyć właściciela w oczach innych. Widząc pęd do zajmowania pierwszego miejsca dla siebie ujawnia ślepotę pychy, która widząc świat z wąskiej, ograniczonej perspektywy(ego) buduje fałszywe przekonanie, że jest się mądrzejszym, ważniejszym, bardziej zasłużonym niż inni. Przypowieść, pokazując właściwy ogląd świata »Boży« jest jak korekta wzroku. W porządku ostatecznym podnóżki światowego prestiżu znaczą tyle, co nic. To Bóg nadaje wartość i godność człowiekowi i tylko przebywanie z Nim wyzwala z niewoli rywalizacji z innymi. Kto chce właściwie ukierunkować swoje ambicje, uczy Jezus, niech się dzieli, służy tym, którzy nie mogą mu odpłacić. To pozwala uniknąć pokusy działania po to, by dbać o siebie i swoje korzyści.

„Najbezpieczniejsze ostatnie jest miejsce.” św. U. Ledóchowska

poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi

poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi

Mt 25,25: „Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”

Fałszywy obraz Boga, którego odbiera się jako kogoś bezlitosnego, surowego, a nie dobrego i kochającego sprawia, że człowiek zakopuje swoje możliwości.

„Strach przed Panem powoduje że sługa za wszelką cenę chce uniknąć popełniania błędu. Nie podejmuje ryzyka. Strach zmusza go do kontrolowania własnego życia. Zakopuje talent aby móc kontrolować. Boi się Boga, chce się przed Nim ukryć. W przypowieści o talentach Jezus chce pokazać, że człowiek, którego napawa lękiem obraz Boga, nie ma szans na zyskanie niczego i – co gorsza- wszystko może stracić. Takie są konsekwencje lęku. Jezus zachęca nas do pójścia drogą zaufania, odwagi wobec życia, zaryzykowania samych siebie.” Anselm Grun OSB

„Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1578)