wyszła Mu na spotkanie

J 11,20: „Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie.”

W okresie żałoby rodzina zwykle pozostawała w domu lecz Marta wychodzi naprzeciw Jezusa (gr. hypentesen). Według filologa Filipa Taranienko słowo oznacza: „aby Mu usłużyć 'odwrotnością’ odprowadzenia. Brakuje polskiego czasownika na określenie tej czynności”. Piękna jest otwartość Marty. Nie boi się wypowiadać przed Jezusem swych uczuć: żalu, bólu, tego, w co głęboko wierzy. Czuje się bezpieczna, chroniona Jego szacunkiem. Wie, że będzie przyjęta i wysłuchana choćby miała pretensje. Nie traci zaufania mimo rozczarowania: modliła się, wzywała Jezusa lecz On się spóźnił – a był tak blisko. Jej brat zaś umarł. Marta nie ma już nadziei na cud. Lecz jej wiara w Jezusa i ufność sprawia, że staje się świadkiem cudu przekraczającego najśmielsze oczekiwania…

„Nie zdawaj się nigdy na siebie samą. Wszelką ufność pokładaj tylko w Bogu.” św. o. Pio (listy)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments