I oto przynieśli Mu

I oto przynieśli Mu

Mt 9,2: „I oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu.”

Bywa, że człowiek ciężko choruje przez własne przekonania życiowe: „nie mogę popełnić błędu, pozwolić sobie na ośmieszenie, muszę być doskonały, wielkim czynem udowodnić swoją wartość inaczej jestem nikim”. Te nastawienia paraliżują lękiem, blokują działanie, czynią niewolnikiem zmiennych opinii, humorów i życzeń innych, okradają z poczucia wartości, radości z tego, że jestem = fundamentalnego daru Bożego i dziedzictwa człowieka. Jezus najpierw diagnozuje grzech: brak ufności wobec Boga, poleganie wyłącznie na sobie, bałwochwalstwo opinii ludzkiej. A gdy go odpuszcza, woła, by na przekór fałszywym postawom zaufać Mu, wstać i iść!

„Dlaczego nieczuli jesteśmy na dobrodziejstwa płynące z sakramentu pokuty? Dlatego, że nie poszukujemy tajemnicy miłosierdzia Bożego, które w nim nie ma granic.” św. Jan M. Vianney

lecz Ojciec mój, który jest w niebie

lecz Ojciec mój, który jest w niebie

Mt 16,17: „Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”

Piotr bardzo pokochał Jezusa i przez tę żarliwą miłość Bóg wlał w jego serce objawienie prawdy przekraczającej ludzkie poznanie, dedukcje, analizy. Podobnie Paweł (Ga 1,12). Grzesznym ludziom Bóg odkrywa Siebie. Kluczem jest miłość.

„Nigdy nie słyszałam Jego głosu, ale czuję, że jest On we mnie w każdej chwili, że mną kieruje i daje mi natchnienia, co powinnam mówić lub czynić. Odkrywam nie znane mi dotąd światła w tym samym momencie, kiedy ich potrzebuję, a dzieje się to najczęściej podczas modlitwy odprawianej w największym opuszczeniu, lub nawet pośród codziennych zajęć.” św. Teresa z Lisieux

„Czego nauczyć nas mogą Piotr i Paweł? Słuchania głosu Boga. Baczenia, kiedy się stoi, by za chwilę nie upaść. Rozumienia, że Pan ma względem człowieka o wiele większe plany, niż my sami możemy pojąć i choć w części zrozumieć.” ks. Mirosław Matuszny

fale zalewały łódź; On zaś spał.

fale zalewały łódź; On zaś spał.

Mt 8,24: „fale zalewały łódź; On zaś spał”

Śpi się spokojnie w poczuciu zupełnego bezpieczeństwa. Taki sen mają maluchy, wierząc rodzicom na słowo, że nic im nie grozi. Jezus śpi ufnie jak dziecko. Wie, że wszystko jest pod kontrolą Ojca. Jego perspektywa przekracza naszą (Iz 55,8-9) bez porównania bardziej niż ocena sytuacji dojrzałego i doświadczonego człowieka różni się od wyobrażeń dziecka czy bojaźliwego laika. W Biblii wzburzone wody symbolizują siły przeciwne człowiekowi, które szalejąc, buntują się przeciwko ustanowionemu porządkowi i narzuconym granicom, starając się wyzwolić spod Bożego panowania. Lecz Bóg ma nad nimi pełną władzę i tylko On może je uciszać. (Ps 93; Ps 104, 6-7).

Twoim obowiązkiem jest zupełna ufność w dobroć moją, a moim obowiązkiem jest dać ci wszystko, czego potrzebujesz. Czynię się sam zależny od twojej ufności; jeżeli ufność twoja będzie wielka, to hojność moja nie będzie znać miary.”Pan Jezus do św. Faustyny (Dz 548)

zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Mt 8,22: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!”

Bardzo mocne słowa Jezusa. Ci, którzy pochłonięci są tylko sprawami materialnymi, swoim ‚ja’ doczesnym, nazwani są umarłymi. Ktoś, kto żyje w stanie duchowej śmierci deprecjonuje wagę i wartość, lekceważy znaczenie spraw ducha.

„Synu, przemyśl dobrze działanie natury i łaski, bo są one całkiem odmienne i ukryte, trudno je rozpoznać nawet człowiekowi żyjącemu życiem duchowym. Natura pracuje dla własnej korzyści i do tego zmierza, aby od drugiego coś skorzystać, łaska zaś szuka nie tego, co dla człowieka wygodne i pożyteczne, ale co potrzebne wszystkim (1 Kor 10,33.)(…)
O niemądrzy i niewiernego serca ci, co tak głęboko pogrążyli się w sprawach ziemskich, że nic nie znają oprócz ciała! (Rz 8,5). Nieszczęśni, jakże boleśnie w końcu odczują, jak liche i znikome było to, co ukochali.” Tomasz a Kempis

Pójdź za Mną

Pójdź za Mną

Łk 9, 59: „do innego rzekł: Pójdź za Mną!”

Jezus kończy swoją misję nauczania i zmierza do Jerozolimy, gdzie Go ukrzyżują. Wciąż jeszcze powołuje uczniów. Nie wszyscy, których wezwał, idą za Nim. Dwóch tak uwikłało się w rodzinne obowiązki i zależności, że nie mają odwagi się z nich wyplątać. Możliwe też, że nie chcą, traktując je jak wygodną wymówkę maskującą lęk przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie. Jezus nie wdaje się w polemikę. Stawia obu radykalnie przed wyborem i koniecznością opowiedzenia się, jakim wartościom chcą w życiu służyć. Zgłasza się również człowiek, którego nie powołał, lecz któremu imponuje Rabbi, otaczająca Go aura tajemniczości, uczniowie i tłumy. Pragnie chodzić w tym blasku. Jezus jednak zna jego serce, uświadamia mu niedogodności i trudy, na których znoszenie nie jest gotowy.

„Żyj tym, coś pojął z Ewangelii; choćby to nawet było niewiele, ale żyj tym!” br. Roger Schütz (Taizé)