Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego

Mk 10,15: „Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego.”

Gdy rodzice mówią maluchowi: trawa jest zielona a niebo niebieskie – dziecko łyka tę naukę jak przysłowiowy głodny rekin. Nie wątpi, nie próbuje samo dochodzić do tego, jak jest, najwyżej o coś dopyta. W prostocie ufa rodzicom, bo oni są duzi, wiedzą lepiej. Czy ja potrafię przyjąć Słowo Boga jak dziecko? Jezus mówi, że nie zakosztuję spokoju, radości – wszelkich darów Królestwa, swobody wobec Boga jeśli nie uwierzę, że mi wybaczono, jestem kochany(a), w każdej chwili mogę przybiec do Ojca i poprosić o cokolwiek zechcę.

„Być dzieckiem Boga znaczy oddać się w ręce Boga, czynić Jego wolę, złożyć w Jego Boskie ręce swoje troski i swoje nadzieje, nie męczyć się obawą o przyszłość. Na tym polega prawdziwa wolność i wesele synów Bożych.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments