przywitała Elżbietę

przywitała Elżbietę

Łk1,40: „weszła do domu Zachariasza, i przywitała Elżbietę.”

Niewiele jest scen ukazujących Maryję w Biblii. Może więc dlatego kaznodzieja domu papieskiego,

Raniero Cantalamessa OFMCap mówi, że jest ona: „żyjącym listem” napisanym ręką Boga, listem skomponowanym z jak niewielu słów, że nie możemy pozwolić, żeby któreś z nich zgubiło się w pustce.”

Maryja pozdrawia Elżbietę. Wyraz określający przywitanie ‚espasato’ etymologicznie, odnosi się do objęcia kogoś, przytulenia. Maryja jest więc osobą, która radość spotkania okazuje przez spontaniczne i spójne słowa oraz gesty.

„Dobrze jest mówić o Maryi uprzywilejowaniu, ale przede wszystkim trzeba móc Ją naśladować. Niech więc księża wskazują na cnoty, których można się od Niej uczyć i wprowadzać we własne życie. Ona woli, by Ją naśladowano, a nie podziwiano. Jej życie było takie proste!” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Miał jeszcze jednego, ukochanego syna

Miał jeszcze jednego, ukochanego syna

Mk 12,6: „Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: ‚Uszanują mojego syna’.”

Bóg jest nieprawdopodobnie cierpliwy, łagodny, pełen ufności, że dobro, z którego powstał człowiek, i którym go otacza przyniesie w końcu owoc. Naprawdę wierzy, że uszanujemy (gr.entrapesontai – słowo znaczy też: odmieni, zawstydzi nas) Jego miłość. Dramatem w tym życiu i w wiecznym jest zapomnienie o właścicielu, o swym statusie wynajmującego, odmowa przemiany i poprzestanie na tym co udało się zagarnąć…

„Dobry Bóg stworzył nas i wydał na świat, ponieważ nas kocha. Pragnie naszego szczęścia. O moje dzieci, jakiż Bóg jest dobry! Jakąż miłością nas obdarzył i ciągle obdarza! Zrozumiemy to dopiero pewnego dnia w raju.” św. Jan M.Vianney

„Więc idźmy i prośmy Pana, by pomógł nam przynosić owoce, owoce, które będą trwać. Tylko tak ten padół płaczu zamieni się w ogród Boga.” Benedykt XVI

jestem pod władzą zaordynowany

jestem pod władzą zaordynowany

Łk 7,8: „I ja bowiem człowiek jestem pod władzą zaordynowany, mający pod sobą żołnierzy. I mówię temu: Idź, i idzie;”

Jak zauważa filolog Filip Taranienko, „zaordynowany” (gr.tassomenos) znaczy „umieszczony w hierarchii władzy”. Niezwykła jest pokora setnika. Zna swoje miejsce w ziemskim porządku i najwyraźniej – na zasadzie analogii uznał miejsce Jezusa w hierarchii niebieskiej. Zachwyca jego prosta, żołnierska wiara, że Jezus ma nadprzyrodzoną władzę nad chorobą, a zatem panuje nad życiem i śmiercią. Wystarczy, że rozkaże i dzieje się. Setnik nie potrzebuje fizycznej obecności Jezusa by być przekonanym o Jego zwierzchności. Jakże odmienna to postawa od faryzeuszy, którzy są świadkami cudów i nie wierzą.

„Wie­rzyć – to znaczy na­wet nie py­tać, jak długo jeszcze ma­my iść po ciemku.” ks. Jan Twardowski

Jakim prawem to czynisz?

Jakim prawem to czynisz?

Mk 11,28: „zapytali Go: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?”

Arcykapłani są zazdrośni o autorytet i moc Jezusa, pochodzącą od Boga. Sami nie mają mocy więc czują się zagrożeni Jego popularnością. Próbują Go uciszyć przez podporządkowanie sobie, wzywając by im się tłumaczył. Jezus nie daje się wciągnąć na teren żonglerki prawnymi argumentami. Zapytuje ich o wiarę, o zdolność odczytywania znaków Boga, o prorocką działalność Jana. Okazuje się jednak, że pytanie Jezusa nie budzi w nich żadnej wrażliwości na głos Boga. Są na Niego kompletnie głusi, gdyż jedyne co ich interesuje to: co ich ego może powiedzieć ludziom i co powiedzą ludzie.

„Pycha odłącza człowieka od Boga. Zawiść od bliźniego. Gniew od samego siebie.” św. Edmund Rich

„Wszystkie dobra zostały mi dane, odkąd nie poszukiwałem ich dla zadowolenia miłości własnej.” św. Jan od Krzyża

ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni

ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni

Mk 11,20: „Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni.”

Jezus powodując uschnięcie drzewa, będącego symbolem wiary i zaufania Bogu protoplastów Izraela(Oz 9,10), ostrzega przed kultem i spełnianiem religijnych rytuałów mechanicznie – bez wiary. To ona jest korzeniem istnienia narodu wybranego, źródłem wyjątkowej relacji z Bogiem. Uschnięty korzeń figi jest wstrząsem dla uczniów nie mniejszym jak wyrzucenie kupców ze świątyni. Jezus jednak wykorzystuje oba swoje gwałtowne i symboliczne gesty by podkreślić, jak wielka jest waga wiary i modlitwy. Bóg potrafi być radykalny w kwestiach najistotniejszych. Jego gniew jest informacją, że walczy, że Mu na czymś bardzo zależy… Nie jest Mu obojętne jak się zachowujemy.

„Modlitwa jest drabiną Jakubową, po której duch człowieka wstępuje do Boga, a łaska Boża zstępuje do człowieka.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

Jedli i nasycili się wszyscy

Jedli i nasycili się wszyscy

Łk 9,17: „Jedli i nasycili się wszyscy…”

Istnieje głód znacznie większy niż głód cielesny i nie mniej dojmujący jak brak pokarmu, potrafi nawet zabić: głód duchowy. Głód miłości, sensu życia, wartości, godności.. Bo nie samym chlebem żyje człowiek(Pwt 8,3). Ludzie, którzy poszli za Jezusem, zapomnieli zaopatrzyć się na drogę, słuchający Go zignorowali fizyczne potrzeby. Dlaczego? Czyżby odnaleźli ‚coś więcej’? Jezus wie, że człowiek ma także biologiczne potrzeby i potrafi im zaradzić. A jednak wzywa by nie poprzestać na materii lecz troszczyć się o pokarm, który trwa na wieki, i który On daje(J 6, 27)

„Pan jest tu (w Eucharystii) ukryty, czeka, byśmy Go odwiedzili i przedstawili Mu nasze prośby. Popatrzcie jak jest dobry! Dostosowuje się do naszej słabości.. Gdyby ukazał się nam w całej swej chwale, nie odważylibyśmy się zbliżyć do Niego…” św. Jan M. Vianney

oplują Go, ubiczują

oplują Go, ubiczują

Mk 10,33: „Oni skażą Go na śmierć i będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują…”

Jezus wie jak zostanie przyjęty przez ludzi mających władzę, zawistnych o Jego charyzmaty, mądrość i popularność. Wyeliminują Go. Niskie pobudki ukryją pod gorliwością o przestrzeganie zwyczajów i koniecznością zachowania rozejmu z okupantem. Człowiek, który nie żyje w prawdzie przed Bogiem staje się mistrzem samooszukiwania się, wypierania zawstydzających uczuć. Rozum tworzy najwymyślniejsze racjonalne konstrukcje uzasadniające i w nie wierzy. Prawda jednak wychodzi w emocjach: pogardzie, odrzuceniu, szyderstwie, nieumiejętności zobaczenia w drugim dobra, niechęci pomocy. A gdy się wypiera prawdę o tym co się czuje związuje się Bogu ręce i nie może rozbroić tykającej bomby zazdrości, autoiluzji itp.

„Nie możemy pozostawać na powierzchni grzechu, ale należy dochodzić do jego korzenia, do przyczyn, do najgłębszej prawdy sumienia.” św. Jan Paweł II

Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi

Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi

Mk 10,31: „Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.”

Człowiek ma skłonność oceniać wartość innych według pozorów: bogactwa, zaradności, tytułów, stanowiska, urody itp. A Bóg patrzy na serce (1 Sm 16,7) – na to, jaki jest człowiek w swej głębi. Troszczy się o słabych, biednych i duchowo przygnębionych, którzy ufają Jego Słowu(Iz 66,2) gdyż poza Nim nie mają żadnego zabezpieczenia. Kto uwierzy zobaczy chwałę Boga, który z ostatnich czyni pierwszych. Bo Bóg upodobał sobie nędzarza podnieść z prochu, dźwignąć z gnoju ubogiego, by go posadzić wśród książąt (Ps 113,7-8).

„Czy człowiek staje się lepszy od tego, że drugi człowiek nazwie go wielkim? Omylny omylnego, próżny próżnego, ślepy ślepego zwodzi i pogrąża przez wywyższanie. Bo każdy jest taki, jaki jest w Twoich oczach, nie większy – jak powiedział z pokorą święty Franciszek.” Tomasz a Kempis

co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne

co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne

Mk 10,17: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”

Młodzieniec chce zbawić się przez wierność przykazaniom. Chwali się swą gorliwością, ma podstawy do dumy. Osiągnął tak wiele i w dodatku jest majętny. Jezus przekłuwa ten balonik. Radzi mu sprzedać, co ma i pójść za Nim. Pomijając wieloznacznym milczeniem trzy pierwsze przykazania delikatnie sugeruje mu, że wielbiąc siebie pozbawił się relacji z Bogiem. Chce go nauczyć, że miłość polega na zależności = ubogi to ten, co wszystko ma u Boga. Czuje się dzierżawcą, wynajmującym tylko czasowo talenty i dobra materialne. Wie, że z zarządzania nimi będzie musiał zdać sprawę więc nie waha się nimi dzielić, rozdawać. Wie od Kogo wszystko otrzymał dlatego także nie obawia się stracić.. Życie wieczne to poznać Boga. Nie da się zasłużyć na miłość.

„Bóg nas samych pragnie, a nie naszych dóbr.” św. Augustyn

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje

J 16,15: „Wszystko, co ma Ojciec, jest moje.”

Jezus objawia tajemnicę relacji, które istnieją w Trójcy Świętej: miłość jest wiecznym darem, wymianą: dawaniem i przyjmowaniem. Między Ojcem a Synem miłość nie jest uczuciem lecz owocuje Osobą: Duchem Świętym. Wzajemna więź między Osobami jest tak całkowita i pełna, że stanowią przejrzyste Jedno. Miłość z natury jest twórcza i płodna: to od niej pochodzi świat, aniołowie, ludzie, wszystko co istnieje…

„Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą, nieskończoną i wieczną. Nie żyje we wspaniałej samotności, ale jest raczej niewyczerpanym źródłem życia, które nieprzerwanie daje się i przekazuje.” Benedykt XVI

„Trójca Święta jest niedostępna dla umysłu ludzkiego. Ci, którzy chcą przeniknąć bezmiar Boga, niech wcześniej spróbują poznać wszechświat.” św. Kolumban

„Jeśli widzisz miłość – widzisz Trójcę.” św. Augustyn