Wszystkim, którzy Słowo przyjęli, dało moc

Wszystkim, którzy Słowo przyjęli, dało moc

J 1,12.18: „Wszystkim, którzy Słowo przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, to są ci, którzy wierzą w Jego imię. Boga nikt nigdy nie widział, Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, On nam Go objawił.”

Jezus przyszedł nauczyć, kim jest Ojciec. Przyjmując, wierząc w Jego Słowa poznaję prawdę o Bogu. Komunia z Jezusem daje moc wejść z Ojcem w relację, jaką miał On, Syn. Mogę uczestniczyć w życiu Boga, być Jego dzieckiem przez przyjmowanie od Niego wszystkiego, łaski po łasce.

„Być dzieckiem Boga znaczy oddać się w ręce Boga, czynić Jego wolę, złożyć w Jego Boskie ręce swoje troski i swoje nadzieje, nie męczyć się obawą o przyszłość. Na tym polega prawdziwa wolność i wesele synów Bożych” św.Teresa Benedykta od Krzyża.

Dobrego roku 2016!

„Tam gdzie jest Bóg, jest przyszłość.” Benedykt XVI

Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia

Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia

Łk 2,37: „Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia.”

Córka Fanuela (imię to oznacza ‚Oblicze Boga’), staruszka o ofiarnym sercu, modlącym się za innych i chętnym do wyrzeczeń, przychodząc jak zwykle do świątyni otrzymuje niespodziewany prezent: Bóg zdradza jej sercu Tajemnicę – oto ogląda dziecięce oblicze Zbawiciela. Zdumiona i ucieszona, wyśpiewuje swoją radość. Tak spełnia się Słowo z Ps 92,14-16: „Zasadzeni w domu Pańskim rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga. Nawet i w starości wydadzą owoc, zawsze pełni życiodajnych soków, aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy.”

„Musimy stale sobie przypominać, że nie jesteśmy zbawcami świata, a tylko małym znakiem, pośród tysięcy innych, świadczącym, że miłość jest możliwa.” Jean Vanier

Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie

Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie

Łk 2,34: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą.”

Jezus jest Osobą, przy której wydobywają się zamysły serc, ujawnia ich zamknięcie na Boga, odrzucenie Prawdy. Jest Światłością oświetlającą powoli cały mój wewnętrzny bałagan. Może być dla mnie znakiem sprzeciwu, gdy prawdy o sobie nie przyjmę lub źródłem powstania z każdego upadku i słabości, gdy przyznam się do mego nieporządku. Jego Miłosierna Miłość i pomoc stanie się wtedy radością mojego życia. Gdyż On jest punktem odniesienia – co trzeba zmienić. Weryfikacją wartości, którymi się żyje. Miarą rzeczy.

„Garść piasku rzucona w niezmierne morze, oto czym jest grzech wobec nieskończonego miłosierdzia Bożego.” św. Izaak Syryjczyk

i udał się do Egiptu

i udał się do Egiptu

Mt 2, 14: „On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu;”

Właśnie otrzymali wsparcie finansowe (złoto), zapas leczniczego balsamu (mirrę), wyprawili niespodziewanych gości w drogę. Śpią zmęczeni, spokojni, szczęśliwi. I nagle we śnie anioł wyrywa go z poczucia bezpieczeństwa, wzywa do emigracji- irracjonalne. To posłuszeństwo Józefa umożliwia Bogu skuteczną ochronę Jezusa i Maryi.

„Bądźmy zawsze ulegli Bogu, nie sprzeciwiajmy się Jemu, choćby to, co On mówi, wydawało się sprzeczne, z naszym rozumem i naszymi pojęciami. Niech Jego mowa przeważy nad rozumem i pojęciami naszymi. Postępujmy tak również, gdy chodzi o tajemnicę (Eucharystyczną), uwzględniając nie tylko to, co podpada pod zmysły, lecz trzymając się mocno Jego słów. Wszak słowo Jego nie może mylić.” św. Jan Chryzostom

Jezus zaś czynił postępy w mądrości

Jezus zaś czynił postępy w mądrości

Łk 2,52: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.”

Bóg zechciał żyć w świecie zwyczajnie, w prostocie i ubóstwie i pokazał, że jest to bardziej wartościowe niż świątynne dyskusje – choć przecież miał wiele inspirujących myśli do przekazania. On potrafi czekać i podporządkować się. Jezus trzydzieści lat wiódł życie ukryte budując w swojej izdebce, na modlitwie relację z Ojcem, wzrastając w mądrości i łasce. Nim owoc wzejdzie – dojrzewa.

„Bardzo pragnę prowadzić życie jakie przeczuwałem, chodząc uliczkami Nazaretu, które wydeptywały stopy naszego Pana, ubogiego rzemieślnika, pogrążonego w uniżeniu i zapomnieniu. Pytaj siebie w każdej sprawie: „Co uczyniłby nasz Pan?” i czyń to. Jest to twoja jedyna reguła, ale jest to reguła absolutna.” Bł. Karol de Foucauld (listy)

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony

Mt 10,22: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”

Zdecydowane opowiedzenie się za Bogiem budzi czasem nie tylko zdumienie, podejrzliwość ale i postawy konfrontacyjne. Jezus uczy zdawać się na opiekę Ojca. Był Mu oddany jako niemowlę i dorosły człowiek, bo z relacji dziecięcej z Ojcem nigdy się nie wyrasta. Dzięki temu w żadnej chwili życia nie jestem już sam(a). Prosi też o zaufanie do Jego Ducha, który pomaga się wysłowić, przebaczać i przeprowadza przez najtrudniejsze doświadczenia.

„Cokolwiek by się nam przytrafiało, nie powinno nas to niepokoić. Powiedzmy spokojnie i cicho: niech się dzieje wola Boża – zostawmy wszystko Bogu – niech Pan będzie błogosławiony na wieki – czego On pragnie, ja pragnę teraz i na wieki.” św. Paweł od Krzyża

Pójdźmy, zobaczmy…

Pójdźmy, zobaczmy…

Łk 2,15: „Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił.”

Prości, czuwający ludzie uwierzyli Bogu na Słowo. Jezus rodzi się w biedzie, Bóg Wcielony od początku nie robi barier przystępu do siebie z murów i straży pałacowych. Dziś także jest taki sam jak wczoraj (Hbr 13,8), nie stawia warunków wstępnych, pozwala każdemu się zbliżyć. Pójdźmy, zobaczmy, przyjmijmy Go…

„Kiedy mówimy: jest Boże Narodzenie, to mówimy zarazem: w Słowie Wcielonym Bóg wyrzekł w świat swoje Słowo – ostatnie, najgłębsze i najpiękniejsze. Słowo, którego już nie można cofnąć, bo jest ono ostatecznym czynem Boga, bo jest ono samym Bogiem w świecie. A słowo to brzmi: Kocham ciebie świecie, i ciebie, człowiecze. To słowo wyrzekł Bóg w narodzinach swego Syna” – Karl Rahner SJ.

Niech będzie uwielbiony Pan

Niech będzie uwielbiony Pan

Łk 1,68: „Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go.”

Jakie to piękne, że druga Osoba Trójcy Świętej, Syn, przyszedł na świat aby mnie nauczyć być dzieckiem Ojca. Aby zaprosić do Swej rodziny, do której wchodzi się przez łaskę wiary. Aby nauczyć mnie kochać. Zdecydował się wejść w trudny, niedoskonały i niebezpieczny świat, gdzie nie było dla Niego miejsca, od początku nastawano na Jego życie, dotykał grzech i zło. Zaufał miłości, pomysłowości, czujności i szlachetności dwojga ludzi. Nasz Bóg, który ufa człowiekowi. Stworzyciel, tak pokorny, że uczył się od człowieka, jak jeść, mówić, jak żyć. On, wieczny, stał się kruchy, podległy zmęczeniu i potrzebie snu.

„I pomyśl, jakie to dziwne, że Bóg miał lata dziecinne, matkę, osiołka, Betlejem.” ks. Jan Twardowski

Kim będzie dziecię?

Kim będzie dziecię?

Łk 1,66: „A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.”

Imię „Jan”oznacza: „Bóg jest łaskawy”. Dla rodziców miało ono głębokie znaczenie… Dla innych okoliczności narodzenia Jana były duchowym przebudzeniem, znakiem, że są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom, dla których trudno znaleźć naturalne wyjaśnienie i które zmuszały do refleksji: „Co zamierza Bóg?”. A On dziś pragnie by człowiek zatrzymał się nad Tajemnicą i decyzją Jego Wcielenia:

„Można było widzieć człowieka, ale nie należało go naśladować; należało naśladować Boga, ale nie można Go było widzieć. Więc Bóg stał się człowiekiem, by ukazać się człowiekowi i być przezeń widzianym i być dlań wzorem, na którym by polegał” św. Augustyn.

Wielbi dusza moja Pana

Wielbi dusza moja Pana

Łk 1,46: „Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana…”

Maryja uwielbia Boga w sytuacji przedwczesnego macierzyństwa, które komplikuje każdą sferę jej życia. Różne uczucia, które miała= jak każdy człowiek, nie blokują jej. Nie musi rozumieć aby wierzyć, że Bóg ją kocha i dostrzega. Potrafi zobaczyć Jego działanie w Elżbiecie i ucieszyć się nim. Akceptuje swoją teraźniejszość jako kochającą wolę Boga wobec Niej i dziękuje za wszystko, co uczynił. Dlatego jest mistrzynią i nauczycielką modlitwy uwielbienia dla całego Kościoła.

„Wdzięczność jest tym, co najbardziej przyciąga łaski Boże; gdy dziękujemy za dobrodziejstwa Bóg jest wzruszony i śpieszy, by dać nam 10 nowych łask, a jeśli dziękujemy nadal z takim samym wylaniem, to jakże nieobliczalne jest pomnożenie łask!” św. Teresa z Lisieux