A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu…

A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu…

Mt 5,39: A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Mt 5,38-42

Wezwanie Jezusa jest radykalne. I choć często przeczuwany jego głębię i dobro, gdy przychodzi krzywda, spotyka nas zło, niesprawiedliwość lub ogromne cierpienie- naturalną ludzką reakcją jest pragnienie sprawiedliwości. Często posuwa się ono w kierunku wymierzenia zemsty na własną rękę: słowem lub zachowaniem. Bywa też inna skrajność: mylenie miłosierdzia z naiwnością i pobłażanie złu, co na co zwraca uwagę ks Marek Dziewiecki (Kod miłosierdzia). A jednak Jezus dobrze wie, czego wymaga od wierzących. Reguła miłości nieprzyjaciół to zasada wewnętrznej wolności, wiara w to, że tylko miłość ma moc przeobrazić zło, używające sztyletów ludzkiego egoizmu i lęku by nakręcać spiralę przemocy. Tylko głęboka relacja z Bogiem pozwala na czerpanie ze źródła Miłości i znalezienie w Niej schronienia. Nie stawianie oporu złemu jest wielkie w oczach Boga. Rzadko w oczach ludzi…

„Gdyby wszyscy ludzie stosowali zasadę „oko za oko”, świat byłby ślepy.”Mahatma Gandhi

„Zła nie zwycięża się złem: na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonany.”św Jan Paweł II

gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze

gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze

Mk 4,31: gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi.

Mk 4,26-34

Królestwo Boże, łaska uświęcająca jest dla ludzi czymś niepozornym, niemal niezauważalnym, niby mające wielkość ziarna maku ziarenko gorczycy. A jednak łaska daje uczestnictwo w najgłębszej rzeczywistości Boga:

„jakby poza świadomością daje obdarowanemu udział w Bożej rzeczywistości i przez łaskę uczynkową pozwala mu żyć w akcie tej rzeczywistości i współdziałać z nią”(Hans Urs von Balthasar, Henri de Lubac).

Człowiek sam nie wie jak i kiedy wzrasta w nim wiara, nadzieja i miłość. Łaska przy tym nie usuwa ludzkiej natury, nie gardzi nią ani też nie zajmuje jej miejsca. Przeciwnie, ponagla i kształtuje ją w myślach i działaniach. Nawrócenie, wewnętrzna przemiana, dokonująca się w osobie w związku z usłyszeniem Ewangelii sięga wszystkich wymiarów człowieka, aż do samego dna jego istnienia…

„Ziarno Boga jest w nas. Jeśli ziemię uprawia roztropny i pracowity rolnik, wzejdzie ono i będzie wzrastać ku Bogu, którego ziarnem jest, a zatem każde jego owoce będą miały boską naturę. Z ziarna gruszy wyrastają grusze, z ziaren orzecha–orzechy, a z ziaren Bożych-Bóg.”mistrz Eckhart

ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego…

ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego…

Mt 5,35: ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla.

Mt 5,33-37

Bóg nie rzuca słów na wiatr. Gdy coś powie-niezawodnie się to staje (Rdz 1,3); gdy obiecuje, Jego Słowo zawsze zostanie dotrzymane (Joz 21,45; Ps 89,24; Iz 55,11). Inaczej człowiek…Nazbyt często nie dotrzymuje słowa, nie wypełnia swoich zobowiązań, i bywa, że mówiąc kolokwialnie:”z gęby robi sobie cholewę”. Bóg znając słabość człowieka nie wymagał od Abrahama, ojca wierzących, składania własnej przysięgi w przymierzu (Rdz 15) wziął na siebie wszystkie zobowiązania. Jezus nakazuje uczniom by wcale nie przysięgali. Nie tylko dlatego, że będąc dziećmi Ojca, upadając-kładą cień i dokładają cegiełki do budowli czarnej propagandy Jego wizerunku jako kogoś niesłownego. Również z tego powodu, że przysięga na Boży majestat, na Jego wielkie dzieło stwórcze- ziemię (której człowiek nie uczynił), lub na Jerozolimę, którą Bóg umiłował i wybrał by być szczególnie obecny w świątyni (Bożego upodobania, uczuć również nie wolno nadużywać), jest zwyczajną zuchwałością ze strony człowieka…

„Słowo Jezusa to On Sam.”św Teresa z Lisieux

wyłup je i odrzuć od siebie

wyłup je i odrzuć od siebie

Mt 5,29: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie.”

„Jeżeli wejdziemy w głębię tej wypowiedzi, uświadomimy sobie, iż oko jest symbolem ludzkiego poznania. Radykalizm ewangelicznego wyłupywanie oka dotyczy dwóch sfer: nie pozwolić oczom się zwrócić oraz nie dopuścić, by przylgnąć sercem. Po pierwsze nie dopuścić, by spostrzeżenie zaowocowało tym, że widziany owoc jest dobry (rodzaj moralnego i duchowego przewartościowania, zamieszania), po drugie, że jest on prawdziwą rozkoszą dla oczu (rodzaj podziwu, dekonstrukcyjnego uwielbienia). Wreszcie, po trzecie, że nadaje się do zdobycia wiedzy, a zatem staje się częścią człowieka, doświadczeniem, znajomością rzeczy, zła, zamieszkaniem w grzechu, słowem–poznaniem głębin szatana (Ap 2,24). Wyłupać oko znaczy zrobić coś, by żyć oślepiony dla grzechu. Człowiek duchowego rozwoju w istotny sposób winien pozyskiwać światłe oczy (Ef 1,18).” Marian Zawada OCD

„Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy, to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów, jak i co do ducha.” św. Jan od Krzyża

Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa

Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa

Mt 5,20: „Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.”

Prawo karne Mojżesza (Wj 21,12-32), ze słynną zasadą oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę itd. było w tamtych czasach rewolucyjne. Stosunki międzyludzkie zastępowało prawo silniejszego więc sprawiedliwość nie istniała. Potężni, bogaci, zbrojni byli w zasadzie bezkarni, nie było regulacji np. dla pragnienia odwetu (już biblijny Lamek uważał, że winien być pomszczony 77 razy i gotów był zabić dziecko jeśli mu zrobi siniec Rdz 4,23). Jezus podnosi poprzeczkę norm zachowania się dla ludzi wierzących. Uczeń Chrystusa nie poprzestaje na odwzorowaniu sprawiedliwości rozumianej jako oddanie tego, co się komu należy, lecz jest wezwany do kierowania się prawem miłości i do hamowania skłonności swojej natury do wyrażania gniewu.

„Dla okazania łagodności nie wystarczy usprawiedliwiać doznawane krzywdy i zniewagi. Trzeba łagodnie traktować tych, którzy nam je wyrządzają, rozmawiać z nimi życzliwie, nawet gdyby nas policzkowali. Trzeba to znieść dla Pana Boga.” św. Wincenty a Paulo

aż się wszystko spełni

aż się wszystko spełni

Mt 5,18: „Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.”

Mt 5,17-19

Prawo uczy tego, co jest właściwe i sprawiedliwe, jest swoistym szkieletem postępowania, bezpieczną ramą zachowań, ścieżką błogosławieństwa, którą wytyczył Pan i która prowadzi do życia w pokoju. Jezus nie przychodzi by unieważnić Boże przykazania, znieść to, co dobre i zastąpić całkiem nowym porządkiem. Nie można szanować Boga jednocześnie lekceważąc Jego Słowo. Jak podkreśla św. Jan:” — Kto mówi: „Znam Go”, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy (1J 2,4).” Chrystus wyjaśnia, że przyszedł wypełnić Prawo, a więc przywrócić jego sens, nadać głębię jego treści świadectwem i pokazać, że miłość jest doskonałą realizacją Prawa.

„Miłość przerasta sprawiedliwość.” bł. Jerzy Popiełuszko

„Przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości, niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie.” św. Jan od Krzyża

„Chcesz żyć według Ewangelii? Chcesz kochać? Bądź realistą. Będziesz musiał stoczyć codzienną walkę!” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Wy jesteście solą ziemi

Wy jesteście solą ziemi

Mt 5,13: „Wy jesteście solą ziemi.”

Mt 5,13-16

Sól nadaje potrawom smak i zabezpiecza je przed zepsuciem. Wartości nadają życiu kierunek i sens, pomagają zachowywać dobre postawy w chwilach trudnych. Na ogół podejmujemy decyzje według kryteriów uznawanych przez nas za ważne, cenne i pożądane. Nasze słowa i czyny są obrazem przyjętego wcześniej punktu widzenia. Chrześcijanin jest człowiekiem, który pozwala Bogu kształtować swój punkt widzenia, a w istocie jest wezwany by przyjąć za swoje Boże kryteria wartości. Stara się żyć według wskazówek, zasad i postaw Jezusa… Gdy je zamienia w czyny, staje się jak sól w potrawie, jak dobry zaczyn i zachęta – światło dla innych ludzi.

„W rzeczy samej, mówiąc im: „Wy jesteście solą ziemi” pokazał im, że cała ludzka natura stała się mdła, zepsuta przez grzech; a przez ich posługę łaska Ducha Świętego odnowi i zachowa świat. Ten, który jest łagodny, skromny, litościwy i sprawiedliwy nie zatrzymuje dla siebie swoich dobrych uczynków, ale pozwala innym z nich korzystać. Ten, który ma czyste serce, wprowadza pokój, cierpi dla sprawiedliwości–ten poświęca swoje życie dla dobra bliźnich.” św Jan Chryzostom

gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi…

gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi…

Mt 10,11: A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się aż do odejścia.

Mt 10,7-15

Jezus przestrzega uczniów przed kierowaniem się własną wygodą podczas głoszenia Ewangelii w podróży. Może się zdarzyć, że ten, kto w mieście „jest godny”- a więc otwarty na Boże Słowo, pobożny i gościnny, nie jest osobą majętną. Apostoł jest wezwany by nie zważał na skromne warunki mieszkaniowe i nie wybierał sobie miejsc pobytu według komfortu i bogactwa właścicieli. W Ewangelii św Łukasza Jezus mówi wprost:„Nie przechodźcie z domu do domu” (Łk 10,7).

„Kto przywiązuje się do ulotnych dóbr bez wątpienia zostanie pociągnięty tam, gdzie dryfują te rzeczy, do których się przywiązuje. Pierwszą rzeczą do zrobienia zatem jest strzec się umiłowania dóbr materialnych, a drugą nieskładanie swojej ufności do tych dóbr, które, są nam powierzone, aby je używać, a nie posiadać. Dusza przywiązana do dóbr, które przemijają, szybko traci swoją stabilność. Nurt obecnego życia pociąga tego, którego niesie i jest to szalonym złudzeniem dla dryfującego w tym nurcie, że może się mu oprzeć.”św Grzegorz Wielki

Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać

Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać

Mk 3,21: Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów.

Mk 3,20-35

Krewni Jezusa są zaniepokojeni. Wprawdzie cuda, które działa, budzą w nich dumę lecz nie potrafią zrozumieć Jego nauczania. Usłyszawszy, że uczeni w Piśmie, a więc rabini, atakują Jezusa orzekając, że łamie on Prawo, zwłaszcza w kwestii szabatu, wzywa do wykraczania poza tradycję, bluźni uzurpując sobie należną tylko Bogu władzę opuszczania grzechów i najpewniej „ma Belzebuba” czyli jest opętany przez złego ducha, zbierają się by Go pojmać i zabrać do domu. Uwierzyli w pogłoski, oszczerstwa, są przekonani, że ich krewny oszalał i nawet nie zadają sobie trudu by zbadać sytuację i poznać prawdę. Chcą Go wywabić spośród tłumu, spomiędzy uczniów i położyć kres działaniom, które bulwersują religijne elity, a i im także sprawiają społeczny kłopot. Dlatego też Jezus nie wychodzi do nich. Jednym zdaniem puentuje całą sytuację, zwracając wszystkim prostym ludziom uwagę na konieczność słuchania Boga i wypełniania Jego woli.

„Powtarzaj często:„Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi”. Nie lękaj się.”św o. Pio

A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu

A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu

Łk 2,51: A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.

Łk 2,41-52a

Serce Maryi jest przepiękną świątynią Boga, w którym zachowanych jest wiele wspomnień i Słów Jezusa. Nawet gdy Maryja nie rozumie wszystkiego, przyjmuje i zapamiętuje Słowo Boże jak dziecko, bezwarunkowo ofiarowane Bogu i poddane mocy Ducha przybrania za córkę. Kiedy nadejdzie czas zrozumienia i świadectwa, jest gotowe wydobywać zachowane skarby. Serce Maryi jest czyste i spójne, wolne od obłudy – niepokalane. Zachwyca prostotą i oddaniem. Prześwietlone Słowem Bożym staje się domem dla Niego, pełnym światła prawdy, miłości i dobroci. Serce Matki jest na wzór serca Syna. Ona jest matką pięknej miłości, matką ufających Ojcu i matką nadziei, która zawieść nie może. Bóg ma upodobanie w ludziach czystego serca, a Maryja potrafi wychowywać na drogach stałego nawracania się by stawać się coraz bardziej podobnym do Jezusa. Dlatego warto powierzyć się Jej Sercu, które skutecznie wstawia się za swoimi dziećmi.

„Niech Maryja ciągle zasiewa, jako kwiaty, woń coraz to nowych cnót na polu twej duszy, a także położy swą matczyną dłoń na twojej głowie.”św o. Pio